Dziś trzecia i przypuszczalnie ostatnia odsłona sagi z Ashley Harkleroad i pewnym pismem dla panów w rolach głównych. Donieśliśmy Wam, gdy 72. rakieta świata zdecydowała się pozować dla "Playboya". Daliśmy też znać, kiedy pojawiły się pierwsze tego efekty. Siłą rozpędu informujemy więc też, że wiadomo już dokładnie co ze współpracy tenisistki i fotografów wyszło. Oto dowody na to, że wyszło coś ciekawego, a Ashley przed obiektywem radzi sobie nie gorzej niż na kortach.
»
Niedawno donosiliśmy o tym, że w sierpniowym ''Playboyu'' pojawi się sesja Ashley Harkleroad, czyli tenisistki znanej jakimś trzem osobom. Po premierze najnowszego numeru hefnerowego daru dla ludzkości baza fanów 72. rakiety świata na pewno znacznie się powiększy. 23-latka jest bowiem kolejnym dowodem na to, że faceci z aparatami potrafią robić cuda (naiwnie zakładam, że klawiatury w to nie maczano) i okładka nowego ''Playboya'' wyglądać będzie tak.
»
Rozbierane, półrozbierane i ćwierćrozbierane sesje to chyba najnowsza moda wśród tenisistek. Ja jednak na całe szczęście nie musiałem, w przeciwieństwie do zczubów, pisać o Nurii Dzięki Ci Boże Zapomniałem Jak Się Nazywa. Okazało się bowiem, że do sierpniowego "Playboya" sesję dała sobie pstryknąć Ashley Harkleroad, 60. obecnie rakieta świata.
»

Przedstawiliśmy już całe...

Ustalmy fakty - mowa tu o...

Wczoraj, podczas męskiego...

W komentarzach pod naszym...

Rozebrała się Ashley...

Ciągle odliczamy dni do...

Nadchodzi dzień, na który...


Odciążona brakiem Diego...

Grecy pod destrukcyjnym...

Skoro już naukowcy odkryli...

W zasadzie można się było...

Czego to Chińczycy nie...

Tym razem do tego zacnego...

Otóż z grubsza tak. Mark...