Reklamy ze sportowcami to dziś taka sama codzienność jak dziura ozonowa, emo-czaszki czy mężczyźni w turniejach WTA. Kiedy człowiekowi wydaje się, że już nie zaskoczy go nawet Adam Małysz zachwalający ''Ilustrowaną encyklopedię kołków rozporowych'', zdarza się coś, czego jednak przewidzieć się nie dało. Jak na przykład młoda gwiazda NBA spoglądająca z opakowania chińskich pastylek na potencję.
»
Na PoBandzie przedstawiliśmy już tony reklam. Były śmieszne, głupie i japońskie. Ostatnio pojawił się jednak spot, który bije je na głowę pierwszymi pięcioma klatkami (kolejnymi masakruje ich krewnych, przyjaciół i znajomych z naszej-klasy). Oto co przy użyciu Rafaela Nadala i plasteliny zmontowali twórcy nowej reklamy Kii pro_cee'd.
»
Ruszyła II runda playoffs w NHL. Awans dość specyficznie świętowano w Montrealu. Półfinały konferencji znów połączyły ze sobą starych, acz niekoniecznie dobrych znajomych z Detroit i Colorado. Na wschodzie zaś jedną z par utworzyli młodzi gniewni Penguins i ofensywny walec zwany New York Rangers. Kluby maja więc gwarantowane pełne hale i 18 -20 tysięcy osób wydzierających się "Go (tu wstawić nazwę odpowiedniej drużyny) Go". W dodatku bardzo specyficznych i średnio przepadających za kibicami innych drużyn. Oto więc mały, acz bardzo pobandycki przykład tego w postaci reklam Verizon Wirelss.
»
Są chwile, gdy człowiek jest w stanie uwierzyć, że reklamy wymyślono nie tylko po to, aby denerwować ludzi chcących w spokoju obejrzeć film. Do takie wniosku dochodzi się na przykład oglądając dwóch hokejowych bramkarzy w nietypowy sposób udowadniających jak znakomity mają refleks. Owy nietypowy sposób to wzajemne obrażanie swoich matek, a bohaterami spotu są Ryan Miller z Buffalo Sabres i Jean-Sebastien Aubin z Los Angeles Kings. Na szczęście panowie nie przekroczyli cienkiej linii przyzwoitości i obyło się bez ekstremalnych tekstów o klaskaniu u Rubika i gwizdaniu w "Kanikułach".
»
Sportowcy przejawiają dziwne zamiłowanie do przebierania się za kogoś innego. A to Dennis Rodman przemienił się w takie coś, a to skoczkowie z Finlandii przebrali się za siebie nawzajem. Niedawno do tego panteonu dołączył Kobe Bryant, którego można zobaczyć aż w pięciu różnych wcieleniach. Koszykarz atakuje z telewizora jako Leonardo da Vinci, Wolfgang Amadeusz Mozart, Albert Einstein i botanik George Washington Carver. Za przebieranie gwiazdy Lakersów odpowiedzialna jest firma Nike, która uznała, że promując jego nowe buty, fajnie porównać parkietowego wymiatacza do geniuszy. W marcu pojawiła się piąta i ostatnia odsłona tej kampanii:
»
Świat się kończy, weszliśmy w erę globalnej wojny na majtki. Odpowiedzią na billboardy z Becksem reklamującym bieliznę Armaniego, mają być reklamy z Tomem Bradym w majtasach Calvina Kleina. W tym starciu spodziewam się wielu brudnych chwytów poniżej pasa. Do tego quarterback Patriotów ma dostać za pólnagie maltretowanie przechodniów z billboardów okrągłą, siedmiocyfrową sumkę.
»
Czy gdyby ktoś zlecił wam promocję złotego telefonu komórkowego, twarzą waszej kampani byłaby mało urodziwa, powalona tenisistka? Czy mało urodziwą tenisistkę ubralibyście w złotą suknię wieczorową? Czy kazalibyście wypowiedzieć się jej (przy jej słabej angielszczyźnie) na temat atrybutów złotej komórki? Raczej nie. Inaczej postąpił główny sponsor WTA Tour, Sony Ericsson. Jeśli lubicie lansować się na mieście, jeśli macie fajne ciuchy i fajną furę, to musicie sobie sprawić złoty telefon (najlepiej na złotym łańcuchu) i Jelenę Jankovic w pakiecie. Odjazd. Albo zjazd.
»

Przedstawiliśmy już całe...

Ustalmy fakty - mowa tu o...

Wczoraj, podczas męskiego...

W komentarzach pod naszym...

Rozebrała się Ashley...

Ciągle odliczamy dni do...

Nadchodzi dzień, na który...


Odciążona brakiem Diego...

Grecy pod destrukcyjnym...

Skoro już naukowcy odkryli...

W zasadzie można się było...

Czego to Chińczycy nie...

Tym razem do tego zacnego...

Otóż z grubsza tak. Mark...