Fot. DAVID JONES AP
Idea fair play, to zdecydowanie fajna rzecz. Tyle, że sportowcy często to tym zapominają. Kibice mają więc dzięki temu okazję podziwiać drobne uszczypliwości, perfidną złośliwość a czasem brutalne zagrania tłumaczone chęcią wyrównania starych rachunków. Bywa też, że to oni biorą się za wymierzanie sprawiedliwości.
Dziś historia rodem z rugby, o tym jak łatwo można wkurzyć przeciwnika, sędziego oraz kibiców na stadionie i przed telewizorami. Podczas tegorocznego Pucharu Świata Szkoci trafili do grupy z Nową Zelandią. Mimo, że turniej odbywał się we Francji, to pojedynek między tymi drużynami rozegrano poza jej granicami - w Edynburgu. Potomkowie Williama Wallace'a byli więc gospodarzami i to oni wybierali stroje - postanowili zagrać w swych ciemniejszych trykotach. Decyzja ta miała tylko jedno uzasadnienie - chcieli zdenerwować All Blacks, którzy tradycyjnie grają w jednolitych, czarnych kubraczkach. Przedstawiciele pacyficznej drużyny prosili i błagali, aby gospodarze zmienili swą decyzję. Ci jednak się uparli do tego stopnia, że nawet Super Niania nic by nie wskórała. Gdy poprzednim razem All Blacks musieli zagrać w rezerwowym komplecie (w zależności od źródeł był to 1995 lub 1999 rok), także było to wymuszone złośliwością Szkotów, którzy mimo prowokacji i tak przegrali.
Chcąc nie chcąc, Nowozelandczycy odszukali dawno zaginiony zestaw strojów i wybiegli w nim na boisko. Był jednak drobny problem - był on szaro- czarny, Szkoci zaś wystąpili w szaro- granatowych trykotach. Spowodowało to, że w boiskowym zamieszaniu graczy obu drużyn odróżnić się prawie nie dało. Zakłopotani kibice zachodzili w głowę dlaczego zawodnik podaje piłkę do przeciwnika, a sędzia nie miał pojęcia czemu ktoś bije o podłoże głową kolegi z drużyny.
Jedynymi, którzy orientowali się w boiskowych wydarzeniach byli pałający rządzą rewanżu za szkocką złośliwość rugbyści Nowej Zelandii, którzy na oczach kibiców gospodarzy roznieśli ich ulubieńców 40:0. Podejrzewam, że na dobre wybiło to Szkotom z głowy trykotowe machinacje. Jeśli jednak nadal poszukują sposobu na All Blacks, to może to się nada:
bazyl



























Dodaj swój komentarz: