Sześć długich miesięcy przebywać będzie w odosobnieniu Marion Jones. Oto finał dramatu z aferą dopingową, kłamstwami i pozbawioną pięciu olimpijskich medali lekkoatletką w rolach głównych. Jak widać sylwestrowe błagania zawodniczki, (o których pisałem tu) na sądzie wrażenia nie zrobiły i byłej bohaterce Ameryki nie udało się uniknąć więzienia.
Odsiadkę zawdzięcza temu, że kłamała podczas dochodzenia w sprawie afery dopingowej, w którą była zamieszana. Nie zdecydowano się odstąpić od zamykania Jones między innymi dlatego, że była wzorem dla młodzieży i jej wyczyny mające z uczciwością i fair play wspólnego tyle, co takie zagrania, mogą mieć wyjątkowo fatalne społecznie skutki. Zawodniczka straci wolność 11 marca. Jeżeli w pace zorganizuje zawody lekkoatletyczne, w których będzie oszukiwać, z pewnością o tym doniosę.
bazyl



























Dodaj swój komentarz: