Z cyklu Kobiety, Knajpy i Kokaina: Portland Jail Blazers
Kiedy wydawało się, że do końca historii ludzkości (a przynajmniej dopóki grać będzie Robert Horry) najtwardszą drużyną w historii NBA będą Bad Boys z Detroit z przełomu lat 80. i 90., w XXI wieku pojawili się na amerykańskich parkietach psychopaci, którzy Złych Chłopców zjedliby razem z ich retrotrampkami. Po kilku transakcjach, w których nabyli utalentowanych w grze w kosza i łamaniu prawa zawodników (Rod Strickland, Ruben Patterson, wzięty w drafcie Zach Randolph), Portland Trail Blazers przerodzili się w potwora - Jail Blazers (z ang. jail - więzienie).
Biorąc pod uwagę, że już wcześniej skład drużyny z Oregonu nie wyglądał jak wycieczka do szkółki niedzielnej, mieszanka stała się bardziej wybuchowa niż impreza z piciem koktajli Mołotowa. Portland grało twardo, bezkompromisowo i dobrze, ale jeszcze lepiej, twardziej i bardziej bezkompromisowo szalało poza koszykarskimi halami. O wszelakich incydentach i wybrykach Jail Blazersów można by napisać książkę grubszą niż ''Encyklopedia Britannica'', dlatego raczej pokrótce opiszę najcięższych oregońskich wyczynowców, którzy siali postrach w NBA na początku naszego tysiąclecia.
Rod Strickland - lubił dużo podawać i szybko jeździć po pijaku.
Ruben Patterson - postać nawet jak na tę drużynę wybitna i barwna. W 2000 roku usiłował zgwałcić nianię swojego dziecka, mężczyźnie, który zarysował mu samochód złamał na parkingu szczękę, a w wolnych chwilach znęcał się nad żoną.
Shawn Kemp - legendarny power forward SuperSonics zaliczył w Portland ostatnie lata swojej kariery. I oregońska normalka - kokaina, alkohol. A także 7 dzieci na boku, z sześcioma różnymi kobietami. Już po zakończeniu swojej przygody z NBA, dał się przyłapać z 60 gramami marihuany i nielegalnym pistoletem półautomatycznym. Widać tak brakowało mu byłych Blazersów, że chciał się z nimi spotkać w ustronnym miejscu.
Qyntel Woods - prowadzenie po pijanemu (zieeew...). Kiedyś gdy został zatrzymany przez policję, wylegitymował się kolekcjonerską kartą koszykarską ze swoją podobizną. Bawił się także w organizowanie nielegalnych walk psów. Prawdopodobnie wyżywał się na biednych zwierzakach za swoje imię, jedno z bardziej durnych, jakie można sobie tylko wymyślić.
Zach Randolph - młody, ale już groźny psychopata. Za młodu słynął z handlu bronią i kradzieży sklepowych. Nawet takiemu czubowi jak Patterson złamał kość oczodołu, uderzając go podczas treningu w twarz. Do dziś wlecze się za nim także oskarżenie o gwałt na stripizerce. Nie obyło się oczywiście też bez prowadzenia samochodu pod wpływem marihuany (plus bez oregońskiego prawa jazdy). Z lepszych i ciekawszych akcji, brał udział w imprezie, podczas której jego brat, Roger, otworzył ogień do trzech mężczyzn, zmierzających właśnie do wypełnienia słownikowej definicji pojęcia ''burda barowa''.
Damon Stoudamire - marihuana, marihuana, marihuana, marihuana. Czasem podczas jazdy samochodem.
Rasheed Wallace - marihuana, marihuana, marihuana, prowadzenie bez prawa jazdy, napaść i tony genialnej gry w defensywie.
Marihuana - Erick Barkley, Isaiah Rider, Barkley, Rider, Barkley, Rider.
Marcus Brown - nie ćpał i nie prowadził pod wpływem, ale za to upijał nieletnie dziewczęta. Co z nimi potem robił, nie wiadomo, nie oddawali się jednak zapewne kolejnym romantycznym partiom sudoku.
O innych incydentach poszczególnych graczy z obscenicznymi gestami w kierunku publiczności rywala, obrażaniem swoich i nie swoich trenerów, czy odmowami wyjścia na parkiet nie warto nawet wspominać. Fakt jest jednak taki, że gdy po kilku sezonach władze Blazersów, zmęczone chuligańskim wizerunkiem drużyny, rozbiły tę pakę, cała liga odetchnęła z ulgą. Ja muszę jednak przyznać, że choć stanowili prawdopodobnie największą zgraję idiotów w historii sportu, to NBA z Jail Blazers była chyba jednak nieco ciekawsza. A już na pewno bardziej nieprzewidywalna.
Komentarze:
-
13.02.08, 15:31
Lakers Fanludzie przecież tu opisano zespól który tu został opisany praktycznie nie istnieje on w takim składzie nie grali ze sobą nigdy A co to za groźny team kiedy na parkiecie nie ma 5 gangsterów I tak lepszy jest taki np Iverson
-
20.10.08, 23:05
mirrorHehe Barkley gra teraz w Polpharmie mógłby pewnie co nieco opowiedzieć :D
-
02.06.09, 08:24
CreditCardsOffersHi, good post. I have been woondering about this issue,so thanks for posting. I?ll definitely be coming back to your site.
-
08.07.10, 18:25
first date tipsLet the dead bury the dead
-
25.11.10, 14:25
woskckxlezeFJlrY uuzyzzieqmon, [url=http://fjvsnzfbqepz.com/]fjvsnzfbqepz[/url], [link=http://janaazrgkxjy.com/]janaazrgkxjy[/link], ffkubginabtc.com/



























Dodaj swój komentarz: