"Boże, chroń królową" - tak leci hymn brytyjski. "Boże, chroń nas przed Brytyjkami" - powinien iść z kolei hymn wszystkich sportowo-erotycznych blogerów. Kilka razy po obejrzeniu sesji zdjęciowych tak zwanych "seksownych" sportsmenek i okołospotsmenek z Wysp, automatycznie formatowałem dysk i wyrzucałem monitor przez zamknięte okno. Tym razem postanowiłem jednak zrobić brytyjski wyjątek, bo cel szczytny, krągłości jędrne, a widoki prawie jak z ostatniego piętra Empire State Building. Wyspiarskie cheerleaderki zagrały bowiem w bieliźnie mecz rugby, wspomagając tym akcję charytatywną Sport Relief.
Akcję popieram całym sobą i jeśli wpłacenie 1% podatku na którąś z organizacji zagwarantuje mi, że następnym razem dziewczyny zagrają spotkanie u mnie w pokoju, zrobię to niezwłocznie. Wy tymczasem pooglądajcie sobie zdjęcia:



miszeffsky
Zobacz także:
Rugby w strojach studniówkowych


























