Portsmouth po raz pierwszy od 1950 zdołało wywalczyć jakieś trofeum. Po zwycięstwie 1:0 nad Cardiff City piłkarze Pompey mogą bowiem pochwalić się złotymi medalami za zdobycie Pucharu Anglii... szkoda tylko, że nie wszyscy. Ktoś buchnął bowiem pamiątkowe krążki Glena Johnsona i Jamie'go Ashdowna. Nie jest to pierwszy przypadek, gdy wywalczone przez sportowców trofea zmieniają właściciela w inny sposób niż za pośrednictwem aukcji dobroczynnych. Oto garść przykładów, z których większość pokazuje, że poszkodowani piłkarze mają powody do optymizmu.
Kjetil Andre Aamodt - alpejska legenda w 2003 pozbyła się 19 krążków, które wyparowały z domu jej ojca. Policja oczywiście ich nie odzyskała. Wyręczyła ją jednak Niewidzialna Ręka, która po czterech latach anonimowo oddała skradzione trofea. Całą sprawa ma akcent polski - otóż ojciec Kjetila upierał się, że kradzieży dokonali złodzieje znad Wisły, bo żaden norweski rabuś by się na ten skok nie odważył. To miłe, że ktoś docenił jakość naszych fachowców nim zrobili to Wyspiarze.
Anderlecht Bruksela - mały wyjątek, bo nie zginęły trofea. W 2005 za to wcięło wszystkie kosztowności, jakie piłkarze mistrza Belgii mieli w szatni w meczu eliminacji do Ligi Mistrzów przeciw Slavii Praga. Tym razem Polaków nikt nie oskarżał, a najbardziej przerąbane miał Daniel Zitka - czeski bramkarz Anderlechtu, który przed meczem tłumaczył kolegom jak fajnym krajem są Czechy. Fajność naszych południowych sąsiadów kosztowała piłkarzy około 15.000 euro i zapewne kupę czasu w urzędach zmarnowaną na wyrabianie duplikatów dokumentów.
Gal Fridman - Izrael na pierwszy złoty medal musiał czekać aż do Igrzysk w Atenach. Długo nim się nie nacieszył, bo wywalczony przez Fridmana w windsurfingu krążek skradziono już w 2005. Żeby było ciekawiej, wyniesiono go z całym wykutym ze ściany sejfem. Było wiele smutku. Po czterech miesiącach znów zadziałała Niewidzialna Ręka, która z pomocą małej dziewczynki odnalazł zgubę w lesie.
Jerzy Dudek - znów akcent polski, ale tym razem to Polak był poszkodowany. W 2006 obrobiono dom Dudków pod Liverpoolem. W siną dal poszła znaczna część jurkowych pamiątek, w tym medal wywalczony za Taniec z Gwiazdami, jaki bramkarz odstawił w finale Ligi Mistrzów w 2002. Bardziej wyrozumiały był złodziej, który dwa lata później obrobił dom Luki Toniego, bo temu wspaniałomyślnie krążek za Mistrzostwo Świata zostawiono. Ostatecznie jednak więcej szczęścia miał Polak, bo policja dorwała włamywaczy i odzyskała stracone pamiątki. Tym razem ojciec Kjetila Andre Aamodta nie wygłosił żadnej ciekawej teorii.
Lech Poznań - w 2004 kibice Kolejorza mieli sporo powodów do radości. Nie dość, że świętowali zdobycie Pucharu Polski, to w finałowym dwumeczu Lech pokonał swego największego rywala - Legię. Stołecznym kibicom trochę mniej podobało się oglądanie lechitów fetujących tryumf przy Łazienkowiskiej i wtargnęli na trybunę honorową
W wyniku chuligańskiego ataku część graczy z Poznania straciła pamiątkowe medale, z których nie wszystkie odnalazły się aż do dziś. Może jednak Niewidzialna Ręka znów uderzy?
Złota Nike - pierwszy Puchar Świata zmieniał właściciela bardzo często. Niestety, nie zawsze był nim Mistrz Świata. W czasie wojny Nike skutecznie ukrywała się przed nazistami pod łóżkiem. Gdy jednak przybyła do Anglii na Mistrzostwa w 1966 została skradziony z wystawy. Honor Brytyjczyków uratował pies o imieniu Pickles, który wytropił trofeum. Niestety, psiak zapukał w bramy Valhalli w 1973 i nie zdołał dopomóc w odszukaniu go po ponownej kradzieży w 1983. Brazylijczycy, którzy od 1970 dzierżyli Złotą Nike na własność, raczej jej już nie zobaczą, bo najpopularniejsza teoria mówi, że została przetopiona. Może jest teraz efektownym kompletem sztućców?
bazyl
Zobacz także:
Najsłynniejsze polityczne manifesty w historii sportu


























Dodaj swój komentarz: