Włoskich niewiarygodnych WAGs ciąg dalszy
Dwójka ma swojego 'Dr. House`a', Bazyl ma Octagon Girls, a mi już powoli klaruje się serial pod tytułem 'Jeśli chcesz mieć w łóżku najpiękniejsze kobiety globu, zacznij marnie kopać piłkę i zorganizuj sobie spaghettobrzmiące nazwisko'. Choć może z komercyjnego punktu widzenia nazwa ulegnie skróceniu. W każdym razie, panie i panowie, oto kolejna obłędna włoska WAG - Federica Ridolfi.
Federica jest narzeczoną Guliano Giannicheddy, defensywnego pomocnika Livorno. Grał on co prawda w Lazio, Juventusie i o własne nogi się nie zabija, ale żeby zasłużyć na taką kobietę jak Ridolfi, powinien co najmniej dokopywać piłką do Syriusza, ryć ślizgami glebę na głębokość jądra ziemi i egzekwować rzuty wolne skuteczniej niż Urząd Skarbowy należności. Oprócz wydawania pieniędzy Giannicheddy, piękna Włoszka zajmuje się także zarabianiem swoich własnych, pojawiając się od 17 lat w dziesiątkach programów telewizyjnych. Wymienianie ich tytułów jest stratą czasu, bo zwiększa czas oczekiwania na zdjęcia Federiki, które pojawią się za 3...2...1...

miszeffsky
Zobacz także:
Elena Santarelli, dziewczyna Bernardo Corradiego (trochę potrafi grać w piłkę, ale słabo)
Giorgia Palmas, partnerka Davide Bombardiniego (on nie umie)
Rosaria Cannavo, partnerka Christiana Panucciego (umiał kiedyś)
Martina Colombari, żona Alessandro Costacurty (też kiedyś umiał, ale już nikt nie pamieta)


























