Alko-gra PoBandzie: Włochy - Rumunia, Holandia - Francja
Po wczorajszym meczu Polski z Austrią ponownie staraliśmy się alkoholowo umrzeć, jednak Bóg i wizja wierszówki nam nie pozwoliły. Dziś po raz kolejny gra ''grupa śmierci'', czyli ta, z której chcielibyśmy, żeby wyszło pół Holandii i nic więcej. Tego pięknego wieczoru to pół plus drugie pół, do którego wciąż nie mamy przekonania, walczy z Francją, a mistrzowie świata starają się ograć Rumunów.
Włochy - Rumunia
Co pić: Podobno we Włoszech produkują piwo, żadna jednak z osób, które znamy (a przynajmniej chcielibyśmy znać) nie przyznaje się, że kiedykolwiek to piła. Z mocniejszych alkoholi ludzkość poleca włoską brandy (Włoską? Brandy?), ale ludzkość czyta też relacje na żywo z czuba, więc musi się mylić. Zwycięża zatem Rumunia - pijemy to, co uda nam się wysępić od kumpli.
1. piwo/strzał/cokolwiek. Kiedy Rumuni wreszcie wyjdą z własnej połowy. Oni w tej grupie grają i tak tylko o honor. Włosi jak zawsze grają o wszystko poza honorem.
2. piwo/strzał/cokolwiek. Gdy uświadomimy sobie, jakiego doła z powodu włoskich WAGs muszą mieć Rumuni (Cristian Chivu i Adrian Mutu się nie liczą, za długo grają w Serie A). Oni jednak nie grają o honor, oni grają o miłość pięknych kobiet na trybunach i przed telewizorami. Ergo, grają o wszystko.
3. piwo/strzał/cokolwiek. Jeśli Alberto Gilardino po raz kolejny postanowi sprawdzić, czy potrafi latać. Pewnie znowu mu się nie uda, ale może tym razem dostanie w końcu pięć dwudziestek za styl i lądowanie.
4. piwo/strzał/cokolwiek. Kiedy Rumuni zaczną grać wszystko przez Mutu, a chłopcy do podawania piłek, każdą piłkę podawać do niego. Będziemy mieć wrażenie, że oglądamy film pod tytułem ''Wszyscy możemy być Czechami'', w którym w roli Jana Kollera występuje młodszy, przystojniejszy, dysponujący lepszym startem do piłki i większą ilością włosów napastnik Rumunii.
5. piwo/strzał/cokolwiek. Gdy na tym samym kanale zacznie się włoski remake opisywanego wyżej filmu. Tym, razem jako Jan Koller młodszy, przystojniejszy, dysponujący lepszym startem do piłki i większą ilością włosów Luca Toni. Za tło napastnikowi Bayernu, Aleksowi Del Piero i Gigiem Bufonowi robić będą jakiś Camoranesi, Gattuso, Pirlo i paru chłopaków z dyskoteki pod Bolonią. Nie łudźcie się jednak, gdyby nawet, oprócz tej pierwszej trójki oczywiscie, cały skład Włochów stanowiły paczka chipsów i sprzęgło od Zastawy i tak byliby oni śmiertelnie niebezpieczni.
6. piwo/strzał/cokolwiek. Wypijamy po tym, jak komentator wspomni, że pamięta ''złotą generację'' rumuńskiego futbolu z połowy lat 90. Ivica Vastić pamięta pierwsze zlodowacenie, ale też nic z tego dla tego spotkania nie wynika.
Holandia - Francja
Co pić: Holendrzy mają rowery, a Francuzi Citroeny, Renault i Peugeoty. Bez komentarza. Punkt dla Holendrów. Z cyklu znani przywódcy: Francja - Człowiek Z Wielkim Nosem, Holandia - Z Wielkim Dreadem. W północnej części Francji, a także na nizinach nadatlantyckich i w dolinie Rodanu uprawia się pszenicę i kukurydzę, a w Alzacji jęczmień. W Holandii uprawia się wiadomo co. I wiadomo gdzie - wszędzie. Poza tym mieszkańcy Niderlandów są innowacyjni. Pijemy zatem holenderskie browary.
1. piwo. Pijemy przy odśpiewywaniu hymnów, kiedy egoista Robben hymn holenderski śpiewa sam.
2. piwo. Obalamy po pierwszym gwizdku. Arjen R. przykleja się do piłki i przez następne 87 minut drybluje sam ze sobą. W tym czasie wypijamy także piwa nr 3, 4 i 5.
6. piwo. Kiedy w końcu van der Vaart/Sneijder/Kuyt/van Bronckhorst/de Jong czy ktokolwiek inny zabiera Robbenowi piłkę i strzela zwycięską bramkę. Dziękujemy i dobranoc.
miszeffsky
Komentarze:
-
13.06.08, 17:55
Van der JohnnyVan der Van der Van :D Kocham holenderskie imiona :D
-
13.06.08, 18:01
lotlekhej hej A PERONII NASTRO-AZZURO najlepsze piwo prosto z Rzymu!!!
-
13.06.08, 18:03
madziavan der, to nie imiona tylko nazwiska....
-
13.06.08, 18:13
kkNie ma się co nie przyznawać, Włosi mają kilka dobrych lagerów, porównywalnych z niemieckimi, jak chocby Birra Moretti, Nastro Azzurro czy Splugen. Sensowne i w sensownej cenie.
-
13.06.08, 20:50
KamenescuRumuński Ursus rulezzz. Może być jeszcze Timişoreana. Kobiety lubią Silvę. A lokalnie, w Retezacie i Hunedoarze - Haţegana. No i Aleksandrion...:-) Dla wielbicieli trunków niszowych - palinka. Rumunia daje radę.
-
14.06.08, 09:32
MaciekKocham was chlopaki:) Alko-gry wymiataja, powinniscie robic je rowniez podczas rozgrywek OE:D albo amerykanskiej ligi bejsbola;)
-
15.06.08, 06:11
fan bo bandzieto było bardzo, ale to bardzo kiepskie.... właściwie to trzy kropki wystarczą za komentarz.
-
25.11.10, 14:24
cvougvtbl1xn yjyjuguyahqf, [url=http://lohfuuhdbems.com/]lohfuuhdbems[/url], [link=http://ruoxxibjeywl.com/]ruoxxibjeywl[/link], epwiqaerzwhv.com/
-
10.12.10, 00:15
pppbxubjbWYaT qqthbggtaynw, [url=http://dztuobkmkikx.com/]dztuobkmkikx[/url], [link=http://fnsjjqpyszum.com/]fnsjjqpyszum[/link], yjavtqqjcqfk.com/


























Dodaj swój komentarz: