http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gif/i/obrazki/google_search/pbg-pobandzie.gif

Gazeta.pl > Po bandzie >  Newsy

Niemcy - Portugalia 2:1

Nas już w nim nie ma, jednak pociąg z napisem Euro 2008 jedzie dalej. W dodatku zaczyna przejeżdżać przez coraz ważniejsze stacje. Dziś zatrzyma się na tej oznaczonej jako pierwszy ćwierćfinał i następny pasażer będzie musiał go opuścić. Jako że nie chce mi się czekać na wyniki konfrontacji dobrze poukładanej niemieckiej machiny z dobrze nażelowaną machiną portugalską, po raz trzeci oddaję losy spotkania w krzemowe łapy komputera.

 

Poprzednie dwie symulacje okazały się niestety trafne. ''Euro 2004'' wywróżyło nam remis 1:1 z Austrią, a ''Euro 2008' i ''Pro Evolution Soccer 08'' czytelnika podpisującego się jako mrowa_mrowa przepowiedziały, że przegramy 1:0 z Chorwatami. Teraz kolejna porcja procesorowych wróżb. Jeśli macie na podorędziu jakieś piłkarskie gry, to możecie włączyć się do zabawy. Dajcie znać co Wam wyszło, zwłaszcza jeżeli wasze komputery sprawią, że odpadną Niemcy i Cristiano Ronaldo.

 

Euro 2000

 

Gra pamiętająca czasy Mistrzostw w Belgii i Holandii napisała scenariusz, jakiego nie powstydziłby się żaden autor science-fiction. Portugalczycy tuż po gwizdku przeprowadzają akcję okraszoną tysiącem zwodów i jednym nieskutecznym strzałem. A Niemcy jak to Niemcy przeprowadzają kontrę i prowadzą 1:0. O tego momentu zaczyna się fantastyka naukowa, Portugalczycy bowiem dają się całkowicie zdominować, a ich najlepsi zawodnicy to trio: bramkarz, Joao Słupek i Jose Poprzeczka. Niemcy przewagę wykorzystują dopiero pod koniec spotkania - jeden z ich napastników wygrywa pojedynek główkowy w polu karnym i z zza zachodniej granicy dobiega ''tooooooooooooor''. Chwilę potem kończy się mecz. Portugalczycy są smutni...

 

 


 

 

...a statystyki zadziwiające.

 

 


 

 

Według odkurzonej i przywróconej do życia ''Euro 2000'' Niemcy zagrają jak nie Niemcy i zasłużenie pokonają 2:0 bezradnych Portugalczyków. Scenariusz ten nie jest nierealny, bo emo-trener zamiast na ławce, mecz spędzi na trybunach. Może więc jego smutek nie udzieli się piłkarzom i Niemcy po raz pierwszy w historii zagrają futbol radosny? Dobra, wiem, wiem, równie to realne jak inwazja Laotańczyków uzbrojonych w radioaktywną brukiew.

 

Euro 2004

 

Gra, która przewidziała, że z Austrią zremisujemy 1:1 twierdzi, że pierwszy ćwierćfinał najciekawszym spotkaniem w historii ludzkości nie będzie. Portugalczycy od początku starają się atakować, a Niemcy kontrować. Generalnie wychodzi z tego sporo kopaniny w środku pola oraz fenomenalne podanie, po którym jeden z nażelowanych graczy staje oko w oko z bramkarzem i od 31 minuty jest 1:0 dla disco-piłkarzy Scolariego. Od tego momentu Niemcy starają się przejąć inicjatywę, co im ewidentnie nie wychodzi. Wprawdzie mają kilka znakomitych sytuacji, ale beztrosko je marnują. Także Portugalczykom nie uda się podwyższyć, wynik do końca więc już się nie zmieni.

 

 


 

 

Według ''Euro 2004'' stara stwierdzenie Linekera, że 22 gra, a wygrywają Niemcy zostanie zmodyfikowane. To znaczy Niemcy wygrają, ale wycieczki na wakacje. Niestety, po meczu dość średnim.

 

Euro 2008

 

Gra ta trafiła wynik ostatniego starcia Plaków na Euro. Tym razem wróży dobry, szybki mecz i w dziesiątej minucie powinno być 1:1, bo obie strony mają po zmarnowanej sytuacji sam na sam z bramkarzem. Potem jedni i drudzy przypominają sobie, że dziś przegrać nie można i gra się uspokaja, a nieznaczną przewagę mają Portugalczycy. Nagle w 25 minucie Niemcy bez ostrzeżenia przeprowadzają akcję marzeń. Fenomenalne podanie wszerz pola karnego, napastnik dostawia nogę i piłka ląduje w siatce. Chwilę potem marnują znakomitą sytuację na podwyższenie, a piłka zamiast do bramki trafia na dach stadionu. Mści się to tuż przed przerwą. Portugalczyk samym przyjęciem gubi obronę i precyzyjnym strzałem trafia w okienko. Do przerwy 1:1.

 

Druga połowa dość szybka i wyrównana z sytuacjami dla obu stron. W powietrzu unosi się jednak lekki duch Zidane'a dogrywki. I znów niespodziewanie błyszczą chłopaki siedzącego na stadionie emo-trenera. Świetne rozegranie w polu karnym w połączeniu z obrońcami myślącymi już o wakacjach, na które ewidentnie im spieszno, owocuje wepchnięciem piłki z pięciu metrów do bramki. Niemcy cieszą się jak głupi, a Portugalczycy płaczą jak Samuel Kuffour.

 

 


 

 

Na odrobienie strat mają 24 minuty, więc po otarciu łez i żelu, biorą się do roboty. Prezentują sztuczki techniczne, oddają niecelne strzały i robią wszystko byle nie podać lepiej ustawionym kolegom. Niemcy zaś ograniczają się do defensywy. Wynik nie ulega już zmianie. 2:1.

 

Według ''Euro 2008'' Portugalczycy stanął się kolejną ofiarą Niemieckiej skutecznej machiny piłkarskiej. Na szczęście dla kibiców będzie to machina odrobinę efektowniejsza niż zwykle. Małą odrobinę.

 

bazyl

PYTANIE Który ze scenariuszy jest bardziej prawdopodobny?

  • 2:0 dla Niemców, bo przebiorą się za nich Brazylijczycy
  • 1:0 dla Portugalii, bo zagrają trochę skuteczniej
  • 2:1 dla Niemców, bo Gary Lineker
  • Żaden, bo tak
G.pl
poleca
Laska dnia: Raffaella Fico

Laska dnia: Raffaella Fico

Nieuchronnie zbliża się...

Nagie zapaśniczki wracają

Nagie zapaśniczki wracają

Na PoBandzie kochamy...

Laski na US Open

Laski na US Open

No i ostatni...

Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Przedstawiliśmy już całe...

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Wczoraj, podczas męskiego...

Nagie igrzyska

Nagie igrzyska

Ciągle odliczamy dni do...

Laska dnia: Sara Carbonero

Laska dnia: Sara Carbonero

W trakcie trwającego w RPA...