http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gif/i/obrazki/google_search/pbg-pobandzie.gif

Gazeta.pl > Po bandzie >  Newsy

Chorwacja - Turcja: Wirtualne scenariusze

Wczoraj Niemcy i Portugalczycy okazali się znacznie mniej przewidywalni niż Polacy, bo po raz pierwszy żadna z gier nie trafiła wyniku. Znacznie lepiej poszło z przebiegiem meczu, więc i dziś sprawdziłem co byłoby, gdyby oszczędzić na budowie stadionów i autostrad, mistrzostwa rozgrywając na komputerze. Według wszystkich trzech gier z ''Euro'' w tytule, czeka nas dziś walka dwóch równorzędnych rywali. Jeśli nie chce Wam się oglądać meczu, oto co może (ale nie musi) się wydarzyć.

 

Euro 2000

 

Od początku mecz prowadzony w dobrym tempie z szansami na gole dla obu drużyn. Inicjatywa należy jednak do Chorwatów, a to dzięki pomocnikom... tureckim, bo tracą piłki na wszystkie możliwe sposoby. Na szczęście obrońcy na wszelkie możliwe sposoby je odzyskują. A sposoby te bywają ryzykowne.

 

 


 

 

W 36 minucie Chorwaci są pod polem karnym rywali i chcą się za wszelką cenę pozbyć piłki, z tym, że Turcy nie są zainteresowani jej przejęciem. Zirytowany tym napastnik wbiega w pole karne i z 15 metrów uderza pod poprzeczkę. Piłkarze znad Bosforu drapią się po głowach i stwierdzają, że wybicie piłki mogło jednak być niegłupim pomysłem. Do końca pierwszej połowy już nic się nie zmienia.

 

Druga to znów przewaga Chorwatów, ale koło 60 min. Turcy przypominają sobie, że są nieźli w nadrabianiu. Tworzą groźne akcje, oddają strzały, ale najwyraźniej przeszkadza im brak deszczu, bo do bramki nie są w stanie trafić. W 90. minucie wciąż jest 1:0, Turcy na kolanach, Chorwaci w półfinale.

 

 


 

 

Według Euro 2000 czeka nas dziś dobry mecz, chociaż o gradzie bramek możemy zapomnieć. Wygra faworyt, a pokłady tureckiego fuksa ulegną wyczerpaniu.

 

Euro 2004

 

Od początku mecz wyrównany z lekką przewagą Turków, którzy stwarzają kilka groźnych sytuacji. Pewnie nawet by prowadzili, gdyby uparcie nie sprawdzali czy piłka może przeniknąć bramkarza. Otóż nie może, więc pierwsza połowa kończy się bezbramkowo.

 

Także w drugiej odsłonie nikt wyraźnie nie dominuje. Obie strony mają swoje szanse, ale solidarnie dochodzą do wniosku, że strzały z dystansu to dzieło szatana i trzeba ich za wszelką cenę unikać. Liczne próby wejścia z piłką do bramki rywali kończą się zaś niepowodzeniem. W końcu w 89 minucie długie dośrodkowanie, główka i piłka ląduje w bramce Chorwatów. Gola jednak nie ma, bo napastnik stał na największym spalonym w historii ludzkości.

 

 


 

 

Dogrywka. Tym razem lepsi są Chorwaci, którzy przeprowadzają kilka groźnych akcji, jednak słowo skuteczność nijak nie chce łączyć się z dzisiejszym meczem. Karne!

 

Piłkarze nagle zaczynają trafiać do bramki, chociaż połowa strzałów leci w jej środek, a przy połowie bramkarze nawet nie ruszają się z miejsca. Są to jednak różne połowy, przez co co chwile widać taki obrazek:

 

 


 

 

Przed ostatnią kolejką jest 4:4. Do piłki podchodzi Turek i posyła ją gdzieś w okolice koła podbiegunowego. W odpowiedzi Chorwat trafia i jest po wszystkim.

 

Euro 2004 wróży więc nam długi i zacięty pojedynek z dramatyczną końcówką. Próbę nerwów wygrać ma ekipa Slavena Bilica.

 

Euro 2008

 

Dużo obustronnego biegania i rozbijania się o defensywę przeciwnika. Aż w 25 minucie Chorwaci przepuszczają prostopadłe podanie - napastnik wychodzi sam na sam z bramkarzem i uderza nie do obrony. Potem do roboty biorą się podopieczni Bilica, ale zamiast wyrównać prawie tracą drugą bramkę. Turek przegrywa jednak pojedynek z bramkarzem, czemu chorwaccy obrońcy przyglądali się z wielkim zainteresowaniem.

 

 


 

 

W drugiej połowie Chorwaci rzucają się na Turków i twardo zakotwiczają na ich połowie. Niestety, za miliard podań w okolicach 30 metra nie przyznaje się punktów, za to za straty karze się kontrami. Jedna z nich owocuje drugim golem dla Turcji. Ciekawy mecz kończy się wynikiem 2:0 i wśród Chorwatów smutny jest nawet kolczyk Slavena Bilicia.

 

 


 

 

Także Euro 2008 wróży zacięty mecz, jednak tym razem zwycięsko z tej konfrontacji wyjść mają Turcy. Lekko sparaliżowani Chorwaci nie będą w stanie odnaleźć skuteczności z meczów grupowych.

 

bazyl

PYTANIE Który ze scenariuszy jest bardziej prawdopodobny?

  • Po wyrównanym meczu 1:0 dla Chorwatów
  • Po strasznie długim meczu i karnych awans Chorwatów
  • Po dobrym meczu 2:0 dla Turcji
G.pl
poleca
Laska dnia: Raffaella Fico

Laska dnia: Raffaella Fico

Nieuchronnie zbliża się...

Nagie zapaśniczki wracają

Nagie zapaśniczki wracają

Na PoBandzie kochamy...

Laski na US Open

Laski na US Open

No i ostatni...

Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Przedstawiliśmy już całe...

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Wczoraj, podczas męskiego...

Nagie igrzyska

Nagie igrzyska

Ciągle odliczamy dni do...

Laska dnia: Sara Carbonero

Laska dnia: Sara Carbonero

W trakcie trwającego w RPA...