Alko-gra PoBandzie: Holandia - Rosja
Fot. S3awomir Kaminski / AG
Wczorajszy ćwierćfinał pomiędzy Chorwacją a Turcją był sporym rozczarowaniem. Przebiegał według antyhitchcockowskiego scenariusza - najpierw nie działo się nic, potem było trzęsienie ziemi. U nas z kolei było jak zawsze - na początku trzęsienie ziemi, potem kolejne szklanki, a na końcu spaliśmy na dywanie. Dzisiaj grają długo wyczekiwani przez nas Holendrzy, wypijemy więc długo wyczekiwane zapasy alkoholu.
Co pić? Rosja to wódka. Dużo wódki. Morze wódki... Holandia to Heineken, tulipany i kolor pomarańczowy. Według Cruyffa Holendrzy nie grają już jak Holendrzy, za to dzięki Hiddinkowi jak Holendrzy grają Rosjanie. Wybieramy więc aurea mediocritas i pijemy wódkę z sokiem pomarańczowym. Możemy w drinkach lub czystą i popijać. Opcjonalnie sok można sobie odpuścić i zostawić na jutro.
1. drink/kielonek. Za kolejne zajęcia z brolinologii ogólnej. Czy wiecie, że Tomas Brolin strzelił gola Rosjanom na Mundialu w USA, a Szwecja wygrała 3:1? O tym, czy trafiał też przeciw Holandii nic nam nie wiadomo. Wiemy jednak, że gdyby mógł, to by strzelił.
2. drink/kielonek. Pijemy, gdy tylko Sneijder, van der Vaart, Robben i van Persie kolejną akcją udowodnią, że Erich von Däniken miał rację i kosmici naprawdę byli i są wśród nas. Tylko dlaczego wyłącznie w Holandii? Chociaż może nie powinniśmy pytać...
3. drink/kielonek. Jak tylko pokażą śmiesznie nazywającego się Holendra. Przez śmiesznie nazywającego się Holendra rozumiemy Jana Vennegoora of Hesselinka i Klaas Jana Huntelaara. Dla odróżnienia nasz Jan nie nazywa się zabawnie, a w dodatku zamiast strzelać bramki, gada głupoty.
4. drink/kielonek. Przy każdej wzmiance o van Bastenie, Hiddinku i holenderskiej myśli szkoleniowej, która działa wszędzie tylko nie u nas. Swoją drogą w Polsce to nawet Lamborghini jeżdżą wolniej, Sharon Stone na naszej glebie ma więcej zmarszczek niż przewidują dyrektywy unijne, a Hiddink z Golańskim i Jopem zapewne nawet nie awansowałby do Euro..
5. drink/kielonek. Jak już komentatorzy i eksperci z Hiddinka i van Basten przejdą płynnie na Beenhakkera, a na następnie uznają, że jest czarną owcą holenderskiej trenerki i to przez niego odpadliśmy z dwóch ostatnich mundiali, a w 1974 padał deszcz.
6. drink/kielonek. Gdy Oranje przeprowadzą kontrę po której połowa rosyjskiej defensywy będzie wkręcona na pół metra w murawę, a reszta będzie słać protesty do ONZ twierdząc, że na pewno jest jakaś konwencja zakazująca tak szybkiego biegania.
7.drink/kielonek. Kiedy ONZ w odpowiedzi zbombarduje holenderski hotel w brawurowym kontrataku a la Oranje.
8. drink/kielonek. Gdy Rosjanie przeprowadzą analogiczną do Holendrów kontrę i ''Pomarańczowi'' będą ich pytać jaki jest adres do siedziby głównej ONZ.
9. drink/kielonek. Za każdym razem, kiedy Pawliuczenko dojdzie do sytuacji sam na sam i znów jak katiusza posieje piłkę po trybunach, zabijając Bogu ducha winnych kibiców, a ONZ nawet nie zareaguje.
10 drink/kielonek. Obalamy gdy Kołtoń odkryje, że Beenhakker w dzieciństwie zabierał cukierki kolegom z podstawówki i stwierdzi, że Borek wygrałby Euro, zabierając na turniej tylko i wyłącznie Nikopolidisa i jego siwiznę. Na selekcjonerskim dworze Nażelowanego Mateusza, Roman pełniłby zapewne rolę Wielkiego Wróżbity, Przenajjaśniej Oświeconego Stajennego i starszego padawana.
11. drink/kielonek. Kiedy czary Hiddinka przestaną działać, Rosjanie przypomną sobie, że są Rosjanami i dadzą Holendrom strzelić trzy bramki w dziewięć minut. Jeśli bramki będą samobójcze, pijemy jeszcze jedną kolejkę.
12. drink/kielonek. Należy się nam po tym, jak Arjen ''Zaklinacz Piłek'' Robben przebiegnie z futbolówką całe boisko, na którym rozgrywany będzie ćwierćfinał i jeszcze kilka okolicznych, żeby w końcu wbić decydującą bramkę Rosjanom. Kolejny za dzielnie stawiającą opór ''Sborną''.
bazyl&miszeffsky


























Dodaj swój komentarz: