Możemy sobie, drodzy Czytelnicy, pogratulować. Tak jak kiedyś przestraszyliśmy Włochów, tak teraz, sprawiliśmy, że Polka została wybrana Miss Euro 2008 w konkursie organizowanym przez angielski serwis ''Who Ate All The Pies''. Szaleństwo.
Można się oczywiście łudzić, że Polka zakasowała Włoszkę swoją urodą jednak rzut oka na zdjęcia obydwu pań i dysproporcję w głosowaniu (10 000 do 1000 głosów dla Polki), aby dojść do wniosku, że miało miejsce kolejne internetowo-sondowe pospolite ruszenie, do którego zresztą zachęcałem.
Ale niech nam to nie zmąci radości z jedynego Polskiego sukcesu na tym Euro - jak pokazują niektóre reprezentacje (vide Grecy, Włosi - na szczęście nie na tym turnieju) styl nie jest tak ważny jak fakt odniesienia zwycięstwa. W końcu darowanej Miss w zęby patrzeć nie wypada, zwłaszcza w całkiem ładne zęby.

orlando woolridge


























