http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gif/i/obrazki/google_search/pbg-pobandzie.gif

Gazeta.pl > Po bandzie >  Newsy

Kurczak w 5 smakach, czyli olimpijskie przygotowania PoBandzie: Kobiety

Dziś w drugim odcinku naszego przedolimpijskiego przewodnika to, co za/przed/obok alkoholu dla wszystkich sześciu fanów (wliczając w to autorów) PoBandzie jest najważniejsze, czyli kobiety. Kurczak w 5 smakach pokaże Wam z czym je się ten temat w Chinach.

 

Kobiety licznie występowały w Chinach od zawsze, tak samo jak doping w sporcie. Dawniej (jeszcze przed erą ''stylu V'' w skokach narciarskich) ulubioną domową dyscypliną mieszkańców Państwa Środka było wiązanie dziewczynkom stóp, tak żeby nie rosły (stopy, nie dziewczynki). Z tej haniebnej praktyki zrezygnowano i dziś możemy podziwiać pełnowartościowe chińskie stopy

 

 

 

 

oraz na przykład pełnowartościową Gong Li (najpiękniejsza wciąż od 30 lat Chinka, w wolnych chwilach aktorka)

 

 

 

 

a także Zhang Zi Lin, aktualną Miss Word (tytuł zdobyła w Pekinie, przed własną publicznością, czyżby jakiś prognostyk przed olimpiadą?)

 

 


 

 

(Nawiasem mówiąc, Zhang mierzy 182 cm wzrostu, czyli jest prawdopodobnie drugim w historii najwyższym po Yao Mingu obywatelem wyprodukowanym przez Chińską Republikę Ludową).

 

Nie można też nie wspomnieć o tym, co dla nas na PoBandzie najważniejsze, czyli chińskich cheerleaderkach. O nich zaś więcej tu i tu.

 

Gdzie kobiety i alkohol, tam i seks, a gdzie i seks, tam afrodyzjaki. Chińczycy wynaleźli wiele rzeczy, między innymi chomąto, pług skibowy, komorową śluzę kanałową i zegar mechaniczny z wychwytem i napędem wodnym oraz papier i, co za tym idzie, papierowe pieniądze, za które pół świata może dziś kupić ich słynne ''wspomagacze''. Takie między innymi jak sproszkowany penis jelenia, którego jednak, ku uciesze zwolenników czystości sportu (i jeleni) na pekińskich stadionach nie uświadczymy. Tak samo zresztą jak paru osób, którym zbyt spodobała się idea wpadnięcia do Chin po nieco innych środkach wspomagających. Innym popularnym afrodyzjakiem była w Chinach od zawsze płetwa rekina. Nie wiemy, jak będzie na tegorocznej Olimpiadzie z płetwami, ale rekiniej skóry na pewno zobaczymy pod dostatkiem. Tak samo jak pięknych kobiet, co nas na PoBandzie niezwykle cieszy.

 

Na swoje usprawiedliwienie chciałbym jeszcze dodać, że fascynacji chińskimi kobietami ulegliśmy nie tylko my, ale nawet powściągliwe z reguły Zczuby, a raczej piszący dla nich z Pekinu Bohdan Pękacki. Widać coś musi być na rzeczy.

 

A na koniec jak zwykle mały, przydatny słowniczek chińsko-polski:

 


 

 

miszeffsky

G.pl
poleca
Laska dnia: Raffaella Fico

Laska dnia: Raffaella Fico

Nieuchronnie zbliża się...

Nagie zapaśniczki wracają

Nagie zapaśniczki wracają

Na PoBandzie kochamy...

Laski na US Open

Laski na US Open

No i ostatni...

Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Przedstawiliśmy już całe...

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Wczoraj, podczas męskiego...

Nagie igrzyska

Nagie igrzyska

Ciągle odliczamy dni do...

Laska dnia: Sara Carbonero

Laska dnia: Sara Carbonero

W trakcie trwającego w RPA...