http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gif/i/obrazki/google_search/pbg-pobandzie.gif

Gazeta.pl > Po bandzie >  Newsy

Z cyklu Kobiety, Knajpy i Kokaina: Olimpijskie prochy

Marion Jones

Fot. Adam Butler AP

W tym odcinku KKK będą i kobiety (a także mężczyźni oraz coś pomiędzy jednym a drugim), w roli kokainy honorowo wystąpią inne prochy wszelakie, a zabraknie jedynie knajp. Ale wierzymy, że z nadrobieniem tego ostatniego braku spokojnie sobie poradzicie - wystarczy rozejrzeć się po okolicy. Dzisiaj temat stary niemal tak jak igrzyska Ben Johnson - olimpijski doping.

 

Jakoś w cieniu pekińskich zmagań Chiny kontra reszta świata i podziwiania pięknych kobiet z ich błyskotkami, przemknęły tegoroczne skandale dopingowe. Skażone od zarania dziejów (a przynajmniej od kiedy zaczęto używać Atari) podnoszenie ciężarów dzielnie podniosło swój dopingowy łeb jeszcze przed igrzyskami - po tym, jak na dopingu wpadło ośmiu ciężarowców i trzy ciężarówki z Bułgarii, ich federacja zadecydowała o wycofaniu się z wysyłania kogokolwiek do stolicy Chin. Kilku Greków i Rosjan też wpadło jeszcze przed igrzyskami. Mistrzyni olimpijska w biegu na 400 metrów przez płotki, reprezentująca Helladę Fani Halkia została odesłana do domu po wpadce na kontroli antydopingowej już w Pekinie. Grzali też: Ludmiła Błońska - srebrna medalistka w siedmioboju, Kim Jong Su - srebrny i brązowy medalista w strzelaniu, zwycięska gimnastyczka z Wietnamu Thi Ngan Thuong Do, ukraiński sztangista Igor Razunow, hiszpańska kolarka Maria Isabel Moreno oraz Camiro, Lantinus, Chupa-Chup i Coster czyli końska czwórka bez sternika, która wpadła po olimpijskich jeździeckich zawodach drużynowych (startowały w barwach różnych krajów). To wszystko to jednak tylko i wyłącznie ''skandaliki'' w porównaniu z prawdziwymi skandalami dopingowymi, które miały miejsce w przeszłości. Oto nasza toplista:

 

Ben Johnson - wpadka wszechczasów. Ostatnia nadzieja białych Kanadyjczyków. W Seulu w spektakularny sposób pokonał swojego odwiecznego rywala w biegu na 100 metrów Carla Lewisa, bijąc przy tym rekord uniwersum czasem, w jakim Usain załatałby całą dziurę ozonową (9,79). Świat był pod wrażeniem przez cale trzy dni, czyli i tak wystarczająco długo. Kontrola dopingowa pokazała, że w Benie Johnsonie było tak naprawdę więcej sterydów niż samego Bena Johnsona i rekord wraz z medalem mu odebrano. Żeby było śmieszniej, z pierwszej piątki tego finałowego biegu, trzech innych zawodników wpadło później na dopingu. W tym i sam Carl Lewis.

 

Florence Griffith-Joyner - i tu również Seul w roli głównej. W stolicy Korei Południowej popularna Flo-Jo pokazała światu swoje ultradługie paznokcie i to, że biega tak szybko, jak nikt inny. Znokautowała swoje przeciwniczki w finałach na 100 i 200 metrów, zdobyła złoto w sztafetach 4x100 i 4x400 metrów. Po igrzyskach przeszła na sportową emeryturę, jednak zamiast spokojnie sobie wyszywać czy parzyć herbatę, zaprojektowała między innymi koszulki dla Indiana Pacers. W dekadę po Seulu Pacersi grali rewelacyjnie w finałach konferencji, przegrywając z Bullsami 3-4, a Flo-Jo już nie żyła. Powód? Sterydy zażywane całymi kontenerami. W tym samym roku umiera przedwcześnie Ralf Reichenbach, niemiecki kulomiot, 13. na igrzyskach w Monachium. Nie wytrzymuje mu serce. Nikt nie wierzy, że środki dopingujące oglądał tylko na ''Discovery Channel''.

 

Marion Jones - pięciokrotne medalistka z Sydney. Jedna z ''ofiar'' i ''marketingowych twarzy'' afery BALCO. Victor Conte, szef Bay Area Laboratories Co-Operative tak nafaszerował Marion, że z Sydney przywiozła trzy złote i dwa brązowe medale. Przed australijską imprezą na dopingu wpada mąż sprinterki, kulomiot C.J, Hunter. Później problemy z czystością ma też jej długoletni chłopak, stumetrowiec Tim Montgomery, któremu unieważniają wszystkie wyniki osiągnięte przez niego od 31 marca 2001 do końca 2005 roku. Biegaczka zdecydowanie przynosiła pecha albo sterydy do domu. W końcu jednak pada też i na Marion, którą Conte obciąża swoimi zeznaniami. Marion nieudolnie zaprzecza - zostaje pozbawiona medali olimpijskich i w marcu tego roku trafia za kratki za krzywoprzysięstwo. Termin wyjścia już niedługo - 5 września. Swoją drogą, lista nazwisk łączona z aferą BALCO jest niesamowicie długa. Na tyle długa, że podejrzewam, że znalazłby się tam nawet sam baron de Coubertin.

 

Cian O`Connor - o Irlandczyku pisały już Zczuby - nie raz i nie dwa... No dobra, dwa. Historia uniwersalna - jeden jeździec (akcent psychologiczny), jeden koń na prochach (akcent komediowy), jeden element biżuterii zdobyty i odebrany (akcent kryminalny), od zera do bohatera (O`Connor zdobył jedyny dla Irlandii złoty medal w Atenach, akcent a la kino familijne), znikające dokumentacje i próbki z laboratoriów (akcent szpiegowski).

 

Linford Christie - jeden z uczestników pamiętnego seulskiego finału z Benem Johnsonem w roli głównej. W 1999, kiedy miał już 39 lat i powinien biegać wyłącznie do toalety w nocy, półemeryt Christie wpadł na dopingu i przyznał się do jego długoletniego stosowania. Z ciekawostek, pierwszą wtopę zaliczył już w Seulu. Wtedy jednak w głosowaniu MKOl-u stosunkiem 11-10 uznano, że przekonujące są tłumaczenia sprintera, jakoby podwyższony poziom niektórych substancji był u niego wynikiem stosowania dozwolonych farmaceutyków. Dopiero później okazało się, że podczas głosowania dwóch członków komisji spało. Christie, w przeciwieństwie do Johnsona, ma jednak swój medal z Korei. Tak samo sprawnie jak sprawę z Brytyjczykiem, MKOl zatuszował przedolimpijskie wpadki rumuńskiego pływaka Cesara Badity i jamajskiej legendy sprintu Merlene Ottey. Dzięki temu ta dwójka mogła spokojnie wystartować w Sydney.

 

Norwegowie - dzielni Skandynawowie chcieli się na organizowanych u siebie igrzyskach zimowych w Lillehammer (1994) pokazać światu i to im się udało. Drugie miejsce w klasyfikacji medalowej, 26 krążków (10 złotych, 11 srebrnych, 2 brązowe) i tony zwiększającego wytrzymałość preparatu HES. Do tego aplikowano go sportowcom odgórnym zarządzeniem. O malowaniu w Lillehammer trawy, śniegu i polerowaniu rogów reniferom nie wiadomo.

 

NRD - cała wschodnioniemiecka machina dopingu wspierana przez państwo. O jednej z ofiar systemu ''made in NRD'' już pisaliśmy. Wystarczy też wspomnieć tamtejsze panczenistki, do dziś będące zbiorową wersją Marii Mutoli na lodzie. Ale nie tylko Niemcom ze Wschodu złe nawyki i sterydy wchodziły w krew. Bawarczyk Johann Muhlegg, biegacz narciarski reprezentujący od 1998 roku Hiszpanię, został za doping pozbawiony trzech złotych medali wywalczonych w Salt Lake City.

miszeffsky
G.pl
poleca
Laska dnia: Raffaella Fico

Laska dnia: Raffaella Fico

Nieuchronnie zbliża się...

Nagie zapaśniczki wracają

Nagie zapaśniczki wracają

Na PoBandzie kochamy...

Laski na US Open

Laski na US Open

No i ostatni...

Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Przedstawiliśmy już całe...

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Wczoraj, podczas męskiego...

Nagie igrzyska

Nagie igrzyska

Ciągle odliczamy dni do...

Laska dnia: Sara Carbonero

Laska dnia: Sara Carbonero

W trakcie trwającego w RPA...