05.11.2008
10:11
Chelsea w finale Ligi Mistrzów!
Fot. Alessandra Tarantino AP
Szukacie zakładu, który na pewno wejdzie? Nic prostszego - postawcie na to, że w tym roku w decydującym spotkaniu Champions League wystąpi Chelsea. Wprawdzie jakoś tego nie widzę albo widzieć nie chcę, jednak na Stamford Bridge są o tym wyraźnie przekonani. Do tego stopnia, że jak donosi brytyjska prasa, już zarezerwowano hotel w Rzymie na 27 maja 2009, czyli na finał Ligi Mistrzów. Tak, mówimy o tym samym Rzymie, w którym ta sama Chelsea przegrała wczoraj z Romą 3:1.
The Blues
wymiatają obecnie w Anglii i prowadzą w tabeli Premier League. W grupie A Ligi Mistrzów też przewodzą, ale w remisie z CFR Cluj i wczorajszej porażce z Romą trudno dojrzeć znaków tego, że w maju czeka ich rzymski finał, a nie wyłącznie
rzymskie wakacje. Mimo to Luiz Felipe Scolari zarezerwował już miejsca w pięciogwiazdkowym hotelu Cavalieri Hilton i podobno jest pewny, że ze swoimi zawodnikami nie pojawi się w Wiecznym Mieście wyłącznie w roli kibiców. Nie zdziwiłbym się gdyby taki myk zrobił pierwszy egocentryk
galaktyki- Jose Mourinho. To że uczynił to Scolari trochę mnie zaskoczyło. Widać chociaż Portugalczyka już w Chelsea nie ma, to jego rozdmuchane do rozmiarów sporego kaszalota ego wciąż unosi się nad klubem niczym duch Zinade'a nad francuską reprezentacją.
Jest też opcja, że gdy ludzie z Chelsea kołowali hotel na mecz z Romą zaproponowano im zniżkę na finał Ligi Mistrzów, a Scolari uznał, że takiej okazji przegapić nie wolno. W końcu funty nie leżą na ziemi chociaż w przypadku drużyny Abramowicza można by się zastanawiać czy rzeczywiście.
bazyl