http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gif/i/obrazki/google_search/pbg-pobandzie.gif

Gazeta.pl > Po bandzie >  Newsy

Obciachy Ligi Mistrzów: kolejka piąta

Luca Toni

Fot. Matthias Schrader AP

W ponoć najlepszym piłkarskim cyrku świata prawie wszystko już wiadomo. No przynajmniej w kwestii tego, kto zagra w ćwierćfinale, a kto może już nie zawracać sobie głowy takimi głupstwami jak europejskie puchary. Poprzednie kolejki skąpiły nam rewelacyjnych występów Polaków, za to efektownie sypały obciachami wszelkiej maści. Nie inaczej było i tym razem. Świetny występ Polaka w piątej kolejce opiszemy więc, jak tylko jakiś znajdziemy (czyli zaraz po premierze Chinese Democracy Duke Nukem Forever), obciachy za to prezentujemy już teraz:

 

Skróty - mamy wrażenie, że osoby odpowiadające za dobieranie fragmentów meczów pokazywanych w skrótach albo robią to na chybił trafił albo robią sobie z widzów jaja. Zupełnie pominęli na przykład błędy Kuszczaka czy seryjnie marnowane przez Celtic sytuacje. Dobrze chociaż, że w wygranym przez Szachtar 5:0 meczu z FC Basel nie postanowili udowodnić, że Szwajcarzy mieli przytłaczającą przewagę.

 

Celtic - zawodnicy Strachana postanowili za wszelką cenę udowodnić, że na wyjazdach potrafią tylko przegrywać. Wprawdzie magicy z Aalborga i Barry Ferguson próbowali w tym przeszkodzić, ale i oni się w końcu poddali. Saganowski i spółka nie byli w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę, więc do roboty wzięli Loovens i Caldwell, którzy z dziecinną łatwością ograli Boruca i umieścili piłkę w bramce sprawiając, że Celtic może skupić się już tylko na lidze.

 

Gary Caldwell - naszym zdaniem największy obrońca tezy: ''Celtic na wyjazdach potrafi tylko przegrywać'', bo gdy jest ona zagrożona bierze się do roboty. To co z Loovensem zrobił we wtorek i tak jest jednak niczym przy meczu w Lizbonie dwa sezony temu, gdy zaliczył bramkę oraz asystę i praktycznie w pojedynkę zapewnił Benfice zwycięstwo nad swoją drużyną (skończyło się 3:0).

 

Anorthosis - nie chodzi o to, że gdy tylko Cypryjczycy pokazali światu, że potrafią grać w piłkę, to indiańskie imię Łukasza Sosina zmieniło się z Ten Który Strzela Bramki na Ten Który Grzeje Ławę. Obciach za to, iż ekipa z Famagusty miała Werder na deskach. Prowadziła 2:0, co dawało spore szanse na awans do ćwierćfinału i pewność, że nawet jeśli to się nie uda, to zagrają w Pucharze UEFA. Tymczasem pozwolili Niemcom wyrównać, zmarnowali rewelacyjną sytuację w ostatnich sekundach meczu i jeśli nie pokonają żądnego zemsty Panathinaikosu a Werder wygra z pewnym już awansu Interem, to razem z Celtikiem będą mogli skupiać się na lidze.

 

Luis Aragones - po doprowadzeniu Hiszpanii do mistrzostwa Europy był bohaterem i cały kraj błagał go na kolanach, żeby tylko został. Aragones powiedział jednak stanowcze hasta la vista i śmignął do Turcji, by objąć Fenerbahce, którego astronomiczny budżet i zeszłoroczne sukcesy rozgrzały oczekiwania kibiców do białości. Po pięciu meczach jego drużyna ma tylko 2 punkty, cień szansy na załapanie się na Puchar UEFA, a Aragones, żeby usłyszeń pochwały na swój temat, musi puszczać sobie programy nagrywane po Euro. Po czymś takim musi mieć doła i boimy się, że zostanie pierwszym w historii 70-letnim emo.
 
 
CFR Cluj - nie po to znajdowaliśmy miliardy powodów do kibicowania im, żeby rumuńscy grajkowie przegrali trzy kolejne spotkania Champions League. Teraz nie mają już szans nawet na grę w Pucharze UEFA. Jej na PoBandzie zatem więcej nie zobaczycie:
 
 

 

Cholerna piłka nożna...
 
 
Matteo Brighi i Francesco Totti - za to, że nie będzie już u nas Ioany Valentiny Boitor, która, jeśli mielibyście pamięć chomika, wygląda tak...
 
 
 
 
...możecie podziękować im.
 
 
 
FC Barcelona i Sporting Lizbona - obie drużyny mają zapewniony udział w kolejnej fazie Ligi Mistrzów, ale i tak urządziły sobie ostre, siedmiobramkowe strzelanie na Estadio Jose Alvalade. Co dyżurujących dziennikarzy sportowych przyprawiło o ból głowy (cholera, znowu ktoś trafił?!), a zwykłych kibiców o frustrację, że TVP musiało podpisać kontrakt na prawa do transmisji LM z jakimś paragrafem 22 czy inny artykułem 5 (''I broń Boże nie ośmielimy się pokazywać jakiegokolwiek fajnego meczu''). A do tego nazwy obu tych drużyn w języku polskim się rymują, co brzmi strasznie głupio.
 
 
BATE Borysów, Cluj (ponownie), FC Basel - w tegorocznej edycji Ligi Mistrzów nie sprawiły żadnej niespodzianki i nie pozwoliły nam marzyć, że nawet podwórkowo-akademicka drużyna o nazwie Szaleni Dżentelmeni w Tweedowych Marynarkach z Łatami na Łokciach, Golfowych Czapeczkach i Zamszowych Mokasynkach byłaby w stanie awansować do drugiej fazy Champions League. Pozostaje nam zatem już tylko liczyć na Anor...Anar... kolegów Sosina. Ale trochę ciężko nam zaufać klubowi z miasta, którego nazwa brzmi jak gatunek żołądkowego pasożyta.
 
 
 
bazyl&miszeffsky

Dodaj swój komentarz:

Komentarze:

  • 27.11.08, 10:14
    TEST IQ

    Poddaj się wyjątkowemu i prawdziwemu testowi IQ wytworzonemu przez Przewodniczącego Mensy CZ. Mensa CZ jest organizacją grupującą ludzi z najwyższymi wartościami IQ. Rozpocznij Test >> www.iqtest24.pl

  • 14.02.09, 07:29
    qdzunuc

    8jOXJZ swasglzrxwyd, [url=http://tuqjiqnbqfuk.com/]tuqjiqnbqfuk[/url], [link=http://httkhpmateeb.com/]httkhpmateeb[/link], lenwpjpphlbe.com/

G.pl
poleca
Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Najładniejsze polskie dziennikarki sportowe

Przedstawiliśmy już całe...

Nagie zapaśniczki wracają

Nagie zapaśniczki wracają

Na PoBandzie kochamy...

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Agnieszka i Urszula Radwańskie nago?

Wczoraj, podczas męskiego...

Laska dnia: Sara Carbonero

Laska dnia: Sara Carbonero

W trakcie trwającego w RPA...

O ja..., czyli cycki Simony Halep

O ja..., czyli cycki Simony Halep

Zapomnijcie o cyckach...

Nagie igrzyska

Nagie igrzyska

Ciągle odliczamy dni do...