Za oknem słońce (dobrze, że obudziliśmy się dzisiaj bez kaca, bo obiecujemy, że zaświeciłoby po raz ostatni), w Portugalii reprezentacja Beenhakkera, a na ekranach Waszych komputerów jak co tydzień ranking tygodnia. Jeśli chcecie wiedzieć, czemu kozakiem jest Mariusz Jurasik, poznać naszą fascynację Bajmem i dowiedzieć się, czy rozważamy pisanie o uprawie pelargonii, czytajcie dalej.
5. Randi - tytuł najseksowniejszej cheerleaderki to dla pomponiary wyróżnienie niczym MVP sezonu dla koszykarza NBA czy dla osiedlowego dresa prawo do noszenia ksywy ?Łysy?. Z tym że zdjęć statystycznych MVP i statystycznego ?Łysego? na Po Bandzie nie wrzucamy, a dla Randi miejsce u nas znajdzie się zawsze.
4. Kris Draper - jeden dolar to potęga. I wiedzą to nie tylko mieszkańcy najuboższych afrykańskich krajów.
3. Transfery Tottenhamu - czyli magia odejść i powrotów. Lubimy powroty. Lubimy też z niewyjaśnionych przyczyn straszną polską muzykę z lat 80. A patrząc na transfery Defoe, Keana i Chimbondy, aż chciałoby się zaśpiewać ''Pojawiasz się i znikasz, pojawiasz się i znikasz''
2. Bliźniaczki - bo jednojajowe potrafi być piękne. Bez urazy, Lance...
1. Tristan Kingsley, czyli dziewczę, które przerwał Super Bowl - nie pytaj co porno zrobiło dla Ciebie, tylko co Ty możesz zrobić dla porno a Ty kogo wolałbyś oglądać w telewizji - koksiarzy i Super Bowl czy lasencję i Super Blow?
5. Afera z Phelpsem - ośmiozłotny medalista z Pekinu postanowił mieć coś wspólnego z koszykarzami NBA, dał się przyłapać z trawą i zrobiła się afera. Jedni pomyśleli: ''równy chłop'', inni ''skandal!'', David Stern ''A jakby go ściągnąć do draftu?'', a my ''Może po prostu był u dentysty''
4. Olimpiada na rurze przed sądem - jeśli padają pomysły wprowadzenia tańca na rurze do programu igrzysk, to nie kumam tego, co zrobił Amerykański Komitet Olimpijski. Powinien obejmować patronatem, wyszukiwać młode talenty i samemu organizować takie zawodu, a nie pozywać ludzi, którzy postanowili nich wyręczyć.
3. Piłkarscy oszuści - o dziwo nie chodzi o coś związanego z naszym rodzimym grajdołkiem, ale o Anglię. Coś może być w tym, że zawodnicy celowo zdobywają kartki, by mieć wolne święta. Mamy wrażenie, że spisek sięga dalej i niektórzy zawodnicy celowo grają tak, że zapewniają sobie siedzenie na ławce bez stresu, że ktoś będzie coś od nich chciał.
2. Polska - Litwa - Po wytrwaniu do końca tego wielkiego piłkarskiego święta jesteśmy pewni, że odpokutowaliśmy kilka najbliższych libacji, spóźnień do pracy i nagłych ataków epilepsji, gdy ktoś pyta kiedy oddamy zaległe artykuły. Gdyby w meczach towarzyskich były dogrywki prawdopodobnie poważnie rozważylibyśmy rzucenie sportu w cholerę i przerzucenie się na pisanie o uprawie pelargonii. Oglądanie rosnących roślinek byłoby z pewnością bardziej fascynujące.
1. John Terry - albo może raczej Joanna. Zawsze wiedzieliśmy, że coś z nim nie tak. Myśleliśmy jednak, że to chodzi o tę koszulkę Chelsea.
bazyl&miszeffsky


























