Cheerleaderka spokrewniona z prezydentem... NOT!
Obamomania ogarnęła świat - nawet te jego fragmenty, których nie rozumiemy, czyli na przykład baseball. Przez Baracka O. Amerykanie zapomnieli trochę o swoim innym prezydenckim bohaterze Abrahamie Lincolnie, który obecnie wypadł z pudła najpopularniejszych Pierwszych w Narodzie, gdzie rozgościli się Obama, Waszyngton i JFK. Biedny Abe nie może nawet bronić swojej popularności, występując na przykład w ''Prezydenci śpiewają na lodzie'', bo od blisko 150 lat jest sztywny niczym Greg Ostertag. My jednak o 16. prezydencie USA pamiętamy - głównie dzięki Bonnie Lincoln, cheerleaderce New Jersey Nets, opowiadającej wszem i wobec, że jest jest jego bezpośrednią potomkinią.
Bonnie twierdzi, że ma niezbity dowód na to, iż faktycznie pochodzi od TEGO Lincolna - deszczułkę z chaty, w której się urodził. Niestety drzewo (sic!) genealogioczne i koleje losu badyla nie są w żaden sposób udokumentowane, ale na pierwszy rzut oka, przynajmniej dla nas, faktycznie wygląda trochę lincolnowato

Cóż, niestety chyba ktoś zapomniał powiedzieć Bonnie, że ostatni bezpośredni potomek Abe`a zmarł w roku 1985. A z Lincolnem bardziej spokrewnione jest to.
Zawsze można jednak zamiast słuchać Bonnie, można po prostu na nią popatrzeć. To dużo lepsze zajęcie.




























Dodaj swój komentarz: