Jeremy Clarkson chce rozstrzelać Cristiano Ronaldo
GETTY IMAGES/Mark Thompson
Zawsze lubiliśmy Jeremy'ego Clarksona, znanego także jako ''Ten śmieszny koleś z Top Gear. Ten najwyższy''. A teraz lubimy go jeszcze bardziej, a wszystko przez artykuł jego autorstwa, który opublikował Times Online, w którym Clarkson oprócz przemyśleń na temat karania, oraz, oczywiście, samochodów, zawarł także ustęp na temat piłkarzy symulujących kontuzje, czyli w skrócie - na temat Cristiano Ronaldo.
Jeremy pisze:
Kiedy Ronaldo zostaje muśnięty w kostkę, pada na ziemię trzymając się za twarz, jakby właśnie wpadł do zbiornika z kwasem. To zaburza płynność gry i może skończyć się niesłusznie przyznanym rzutem wolnym.
Skoro zawodnika tak bardzo boli, to znaczy, że jego koniec jest bliski i jak najszybciej powinno położyć się kres jego cierpieniom. Serio. Na każdym meczu powinien być weterynarz i każdy piłkarz, który wala się po murawie jak bluzka dużej dziewczyny po podłodze, powinien dostać kulę w tył głowy w ramach humanitarnej śmierci. To nie będzie kara. To będzie uprzejmość.
Popieramy, choć dla Cristiano Ronaldo wolelibyśmy jakąś mniej humanitarną śmierć.


























