GRZEGORZ CELEJEWSKI
Już się z tego typu piłkarskich ksyw nabijaliśmy. To jednak przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Czujemy się zabici. Po prostu zabici.
Przyznajemy się, wiedliśmy do tej pory niewinne życie i nie wiedzieliśmy. Nie wiedzieliśmy o całym źle tego świata i o tym pseudonimie. Ale jednego możemy być pewni. Teraz już na pewno nie zapomnimy.

O ile jednak sama świadomość, że ''Pele z Klewek'' istnieje posłałą nas na deski, tekst ''Szatnia Stomilu (kiedyś), dziś OKS-u, widziała i słyszała nie jedno...To miejsce, w którym przebierał się Pele z Klewek'' z legia.com odliczył nas już do 10, pochował i wysłał kwiaty rodzinie. Totalny nokaut.
Czereszewskiego za jego piłkarskie dokonania szanujemy, ale tego, kto wymyślił mu ksywę już nie bardzo. Ten domorosły 50 Cent z Lubelszczyzny tudzież 5 kopiejek spod Białegostoku powinien dokonać żywota, oglądając wyłącznie mecze Bury.



























