Tatiana Grigorieva - ślicznotka z tyczką w ręku
Pamiętacie Mistrzostwa Świata w Lekkoatletyce z 2001? A ja świetnie, bo zawody z Edmonton utkwiły w pamięci na dobre. Powodem nie była jednak pasjonująca walka o złoto między Szymonem Ziółkowskim a Kojim Murofushi. Nie chodzi też o medale Pawła Czapiewskiego, Pana z TVP, ani Moniki Pyrek. Chociaż ta ostatnia ma w tu swój udział, bo właśnie oglądając skok o tyczce po raz pierwszy ujrzałem Tatianę Grigorievą.

Jak łatwo się domyślić, Grigorieva to reprezentantka... Australii. Wprawdzie naturalizowana w 1999 kangurzyca na kanadyjskich mistrzostwach medalu nie zdobyła, ale i tak trudno było o niej zapomnieć, bo jej uroda zwracała uwagę. Zwłaszcza w porównaniu z takimi stworami jak srebrna medalistka - Svetlana Feofanova.
Wśród sportowych sukcesów Tatiany największymi były brąz na Mistrzostwach Świata w Sewilli i srebro Igrzysk w jej niemal rodzinnym Sydney. Prócz tego ma worek medali z mistrzostw Australii, Igrzysk Wspólnoty Brytyjskiej i tym podobnych wynalazków. Swego dorobku jednak nie powiększy, gdyż w 2007 rzuciła tyczkę w kąt i udała się na założoną emeryturę. Wciąż nie daje jednak o sobie zapomnieć - wystąpiła między innymi w kangurzej edycji ''Tańca z gwiazdami'', a w 2008 można ją oglądać w australijskiej wersji programu ''Gladiators'', gdzie występuje jako Olympia. Oczywiście o ile ktoś odbiera telewizję z Antypodów. Mnie najbardziej cieszy to, że Grigorieva równie chętnie jak skakaniu, oddawała się pozowaniu. Stawała między innymi przed obiektywem ''Black+White'' i ''Inside Sport''. Oto kilka efektów tych sesji:



bazyl





























